| Skąd pomysł?
"Fresh" znaczy świeży.
"Mazovia" to Mazowsze. FreshMazovia.com
to świeże spojrzenie na potrzeby branży w regionie
mazowieckim i odpowiedź na rosnące wymagania rynku.
Brak wykwalifikowanego doradztwa
i szkoleń
Badania przeprowadzone przez Macieja Majewskiego
wśród ogrodników wykazały ogromne zapotrzebowanie
na szkolenia, warsztaty i fachowe doradztwo. Sadownicy
niejednokrotnie powtarzali, że nie chcą uczestniczyć
w szkoleniach, których tematyka jest bardziej
związana z reklamą konkretnych środków ochrony
roślin, niż rzetelną wiedzą. Jednocześnie, niepowodzenia
w ochronie sadów przed parchem jabłoni w ostatnim
sezonie wegetacyjnym, zmusiły producentów do refleksji
nad swoim stanem wiedzy. Wielu z nich uświadomiło
sobie, że nie są w stanie przyswoić i wykorzystać
wszystkich informacji o nowych środkach ochrony,
zaleceniach antyodpornościowych i zależnościach
w ekosystemie sadu.
Nadmiar towaru słabej jakości
Owoce kiepskie, często poza normami jakościowymi,
wypierają z rynku owoce dobrej jakości i skutecznie
obniżają ich cenę. Wciąż istnieje spora grupa
"niedzielnych sadowników-amatorów",
którym opłaca się sprzedawać towary za grosze,
ponieważ nie inwestują w jakość i oszczędzają
na zapewnianiu bezpieczeństwa produktów, stosując
niedozwolone środki ochrony. Tymczasem odpowiedzialni,
nowocześni Producenci nie mogą uzyskać godziwej
zapłaty za towary najlepszej jakości. FreshMazovia.com
podjęła się próby wyróżnienia kwalifikowanych
dostawców i ich produktów.
Brak identyfikacji produktów
Polska jest olbrzymim europejskim producentem
jabłek, a okręg warecko-grójecki nazywany jest
nawet "Największym sadem Europy". Niestety
nie potrafiliśmy dotąd skutecznie korzystać z
tych atutów. Ogromne rozdrobnienie sektora eksportowego
owoców i warzyw na Mazowszu nie sprzyja identyfikacji
produktów z tego regionu na zachodnich rynkach.
Tam Konsumenci znają przynajmniej kilka marek
produktów rolno-spożywczych, ale... żadnej polskiej.
Tymczasem polskie owoce i warzywa mogą śmiało
konkurować na Zachodzie pod względem jakości i
ceny, a zwłaszcza zdrowotności.
Polsko polska konkurencja
Z niepokojem obserwujemy jak polskie firmy handlowe
nawzajem się wyniszczają. Taka sytuacja wynika
przede wszystkim z nadużywania i przeceniania
przez handlowców znaczenia ceny w walce o rynek.
Dlaczego rywalizują ceną, a nie jakością? Dlaczego
obniżają cenę oferowaną producentowi do granic
opłacalności zamiast budować trwałe relacje z
odbiorcami? Dlaczego zapominają o sile marki i
każda z nich stosuje kilkanaście różnych wersji
opakowań?
Przykłady godne naśladowania
Istnieje wiele przedsięwzięć na całym świecie,
z których polska branża owocowo-warzywna mogłaby
brać przykłady. Dość wymienić Południowy Tyrol
we Włoszech, z fantastycznymi akcjami promocyjnymi
i wyjątkową dbałością o jakość. Na polskim rynku
także nie trudno o dobre wzorce - ogromny sukces
branży mleczarskiej w prowadzeniu akcji "Pij
mleko - będziesz wielki".
|